czwartek, 23 sierpnia 2012

Chwila przerwy-obrobiłam się dzisiaj jak dziki lis w kalafiorach, więc pora na drobną przerwę, blogaska...natrzaskałam w tym tygodniu, a raczej wczoraj, jak naładowałam aparat, zdjęć tych moich nieszczęsnych in progressów. Czasem mam wrażenie że moje prace lepiej się prezentują w wersji szkicowej, niż skończone...ale co ja tam wiem, nie mam dystansa.
Ok-porcyjka tego, co teraz się robi się:
 Zbiorowisko, pozaczynane, i nie wiem, czy pokończone...najgorzej, jak po jakimś czasie stwierdzam, że się mnie nie podoba, więc idzie na podpałkę, na filtry do papierosów czy na cokolwiek. Tak, jestem względem moich malowideł bezlitosna.

pani z rozpadająca się szyją, która się narysowała w trakcie ogladania Braci Grimm. W ogóle sama twarz i plamy to jakiś odkryty w czeluściach szuflady stary koncept o którym zapomniałam, a teraz naszło mnie, żeby skończyć.
 Z serii "osobiste jazdy"- może ktoś kojarzy tę panią z jednostką chorobową? Nienawidzę rysować ołówkiem, zawsze mam cały papier zasmarowany, ręce brudne i wszystko w rezultacie jest rozbabrane i wygląda niebardzo...ale raz na ruski rok ołówek w łapę biorę, tak dla zasady.

I taka o, panna z rybami, klimaty morskie chyba mi się nie znudzą nigdy:) Tak gdyby ktoś pytał-panicznie boję się wody od czasu, kiedy prawie utonęłam jako kilkulatka, pływać nie umiem, nie mocze się, w ogóle jedyne środowisko wodne jakie akceptuję, to wanna, a ryby są zbyt urocze, żeby je jeść:)W zasadzie powinnam rysować pająki, żeby walczyć z arachnofobią, i inne dziwne rzeczy w ramach walki z fobiami, urojeniami i masą nieprawidłowych bodźców, które niewiadomo skąd bierze mój mózg. Ale nieważne, bo teraz tada- mój obiad!
Wiem, wstawianie zdjęć jedzenia jest słabe, ale ja obiad mam raz w tygodniu-taki który nie jest kanapką czy coś, więc postanowiłam się pochwalić:)

Tak, jestem chaosem i piszę jakbym nadawała strumieniem świadomości, w sumie nadaję, oh well:)

11 komentarzy:

  1. Panna z rybami jest nieziemska, a chwalenie się jedzeniem jest... wyższym poziomem chamstwa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ahahaha....cóż, ja żadko jadam w ogole, wiec jak już, sie chwale:) i tak nikt nie wie, co to:P

      Usuń
  2. Ja ta widzę kotlecioszki, brokuły i kiełki :D

    (kiełki tylko z warzywami, sosem sojowym i przysmażane!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kotlecioszki9 sojowe, brokułek plus seler:))))

      Usuń
    2. Nigdy by nie pomyślałam, że to seler! :D

      Usuń
  3. Laska z roztrzaskaną szyją wygląda super, na prawdę mrocznie, ta jej twarz i poza - like it.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mrok musi być, bez mroku nie ma....uroku:)

      Usuń
  4. zdolniaaaaaaaaaaacha! może za jakiś czas zamówię u Ciebie projekt tatuażu? ;)

    OdpowiedzUsuń