środa, 5 września 2012


Dawnom tu nie była, bo...bo nie wiem w sumie, intensywne życie, wiadomo, rock'n'roll, szatan mrok...ale i rysowało się było:)
Po pierwsze- obrazek zainspirowany moim porabanym stanem emocjonalnym w dniach ostatnich- nie będę przybliżać, bo nikogo to nie obchodzi, ale w głowie mam burdel- co widać na załączonym obrazku:)
 Kot też lubi, kiedy maluję. To bydle wielkie nazywa się Bąk Wątrób von Frankenstein i jest nielegalnie rozkoszny:)
 kocham moja komórkę- robi zajebisty crap, zamiast zdjęć.


I wersja finalna, chociaż też jakoś nieteges- ostatnio w zasadzie z niczego nie bywam zadowolona.
I Obrazek numer dwa, namazany w trakcie seansóe filmowych z małżonkiem. Z serii "co Cie inspiruje"- nie wiem, nie mam pojęcia, po prostu robię kreski, w tym nie ma sensu, głębszego przekazu, bla bla blaaaa
Relaksuje mnie rysowanie linii, kresek, kwadratów, kółek itp, ogólnie geometria mnie odpręża, więc najpierw jest twarz- a potem cała reszta. Pi i Sigma z Matplanety byliby dumni- btw- ktoś jeszcze pamięta ten jakże rozwojowy program?:)

I ja- i moje kreepsville cudowne, w których wyglądam beznadziejnie jak zwykle, za to czuję się bosko, plus jak stanę na czarnym tle to mam najchudsze możliwe nogi:)

 

11 komentarzy:

  1. Pierwsza praca - cudo. Podoba mi się bardziej niż druga.


    A spodnie (?) cudowne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekowac...mnie sie obie podobaja, robione mniej wiecej w tym samym czasie, nr jeden bardziej imołszynal:)

      spodnie spodnie, getry ssą:)

      Usuń
  2. :) rysowanie kwadracików, kółek, ślimaczków i fal - też tak mam od szkoły średniej. Idealny sposób na nudne wykłady a teraz zebrania w pracy :) oczy się nie kleją dzięki temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na zajęciach teoretycznych rakich robiłam od groma...a zaczewlo sie w podstawówce, zawsze mnie bluzgali za zamalowane zeszyty:P

      Usuń
  3. a mnie się wszystko podoba <3 legi sama malowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to spodnie, Kreepsville, sama bym nie namalowała tak anatomicznie:P i chyba za leniwa jestem:)

      Usuń
    2. aaa, myślałem że to fake. Tia, Ty byś nie namalowała, haha

      Usuń
  4. dzięki za komentarz na blogasku, bo nie wiem kiedy bym dotarła do Ciebie :D
    widzę podobny odchył na kreski-kreseczki. Ja to już tak mam, że jak rysuję, to muszę zakreskować wszystko, bo inaczej mam wrażenie pustki na obrazku :D + do tego milion szczegółów. Zauroczyły mnie Twoje prace, więc z chęcią poobserwuję ^^

    OdpowiedzUsuń